Był taki temat o problemach z bardzo falującymi obrotami, aż do przygasania silnika, po rozruchu.
Stawiałem na rozładowany aku i dalej uważam, że mam rację.
Było tak, że przez 2-3 m-ce auto mało jeżdziło. Wtedy były ww. problemy rozruchowe.
Pojechałem do fachofca. Aku było na granicy rozładowania. pobór prądu na postoju - 500mA :shock:
200 - brała przystawka do zestawu HF
ale dalej idzie 300... :szeroki_usmiech
Koleś podłączył się do auto i co się okazało. przez ponad 30 min. róznie przekaźniki biorą tyle właśnie prądu. potem pobór ustaje.
Naładowałem starannie aku... i nic się nie dzieje. Obserwacje trwają od zimy i nic.
Przy podobnych objawach, kiedyś namiętnie tutaj walkowanych, zdecydowanie stawiam na aku słaby lub rozładowany.
Przynajmniej u mnie na 99% tak było :szeroki_usmiech
żadne cewki, przepływki czy inne :szeroki_usmiech
Mam nadzieję, że może komuś się to na coś przyda.
Pozdro
To rzeczywiscie duzo ci brała.Mnie przy aktywnym alarmie i podłaczonym phonie bierze 270mA.Po wyłączeniu telefonu bierze 70mA.Jezeli nadal ci bierze 500mA to chyba jest cos nie tak.
pobór ustaje po ok 30 min. i spada w zasadzie do zera (no +/-)
:szeroki_usmiech
Kolo badał auto dwa dni (a raczej jest oblatany :diabelski_usmiech ), posprawdzał przekaźniki, powiedział mi nawet który przekaźnik ile prądu i ile czasu bierze...ale zapomniałem :szeroki_usmiech
Mamy trochę inne silniki, a w zasadzie sterowanie nimi więc może stąd różnice. :szeroki_usmiech
Komentarz